Śmierć osoby zobowiązanej do alimentów wywołuje skutki nie tylko w sferze osobistej, lecz także prawnej. Powstaje wtedy szereg pytań dotyczących dalszego utrzymania dziecka oraz możliwości dochodzenia należności. Przepisy przewidują kilka rozwiązań, które pozwalają uporządkować sytuację po zgonie zobowiązanego. Wyjaśniamy, co się dzieje z alimentami po śmierci dłużnika alimentacyjnego.
Czy obowiązek alimentacyjny wygasa po śmierci dłużnika?
Zgodnie z art. 139 KRO obowiązek alimentacyjny kończy się wraz ze śmiercią osoby zobowiązanej. Co ważne, prawo rodzinne nie pozwala przenieść powinności na spadkobierców. W efekcie uprawniony nie może żądać dalszych bieżących alimentów od rodziny zmarłego tylko dlatego, że wcześniej płacił je dłużnik. Warto jednak odróżnić aktualne świadczenia od zaległości powstałych przed zgonem, bo te podlegają innym zasadom. Aby lepiej to zrozumieć, wyobraź sobie sytuację, w której ojciec regularnie płacił alimenty do czerwca, a w lipcu zmarł. Świadczenia alimentacyjne za kolejne miesiące nie powstaną, więc nie ma podstaw do ich dochodzenia.
Czy można uzyskać alimenty od krewnych zmarłego dłużnika?
Przepisy art. 132 KRO dopuszczają żądanie należności od innych krewnych, gdy osoba bliższa nie może ich spełniać. W takiej sytuacji nie wystarczy powołać się na wcześniejsze orzeczenie, lecz trzeba złożyć do sądu nowy pozew o alimenty. Organ rozpoczyna wtedy od początku analizę sytuacji stron oraz zakres potrzeb uprawnionego. Co istotne, należy wykazać niedostatek lub usprawiedliwione potrzeby, a także możliwości majątkowe osoby pozwanej. Dla zobrazowania, matka, która nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia dziecka i opłat szkolnych po śmierci dłużnika alimentacyjnego, może wystąpić o pieniądze od dziadków, wskazując konkretne wydatki i ich wysokość. Sąd sprawdza dochody krewnych oraz ich obciążenia finansowe, a następnie ustala kwotę, która ma pokryć część tych kosztów. Prawnik zaangażowany w sprawę zajmuje się napisaniem pozwu, uporządkowaniem dowodów oraz reprezentowaniem rodzica starającego się o alimenty.
Czy po śmierci dłużnika przysługują świadczenia z funduszu alimentacyjnego?
Fundusz alimentacyjny stanowi wsparcie dla osób, które nie otrzymują zasądzonych alimentów. Obecnie maksymalna wysokość świadczenia wynosi 1000 zł miesięcznie na dziecko, a prawo do jego uzyskania zależy m.in. od kryterium dochodowego. Co ważne, wypłata środków następuje tylko wtedy, gdy dochodzenie należności od dłużnika alimentacyjnego nie przynosi efektu. Właśnie ta przesłanka ma decydujące znaczenie przy ocenie prawa do świadczeń. Po śmierci zobowiązanego nie można prowadzić egzekucji, dlatego warunek ustawowy nie zostaje spełniony. W konsekwencji fundusz alimentacyjny nie przyznaje pieniędzy za okres po zgonie. Kwestie te są uregulowane w ustawie z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, w szczególności art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 2.
Co się dzieje z długami alimentacyjnymi po śmierci zobowiązanego?
Zaległe alimenty po śmierci dłużnika alimentacyjnego nie znikają wraz z jego zgonem, lecz wchodzą do masy spadkowej. Wierzyciel może dochodzić ich od spadkobierców, o ile przyjęli spadek. Jeśli wzięli go z dobrodziejstwem inwentarza, to będą odpowiadali za długi alimentacyjne tylko do wartości majątku odziedziczonego po zmarłym. Warto ustalić krąg spadkobierców i skierować do nich wezwanie do zapłaty. Jeśli nie uregulują oni należności, kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu o zapłatę zaległych alimentów.
Śmierć dłużnika powoduje wygaśnięcie bieżącego obowiązku alimentacyjnego, ale nie zamyka wszystkich możliwości dochodzenia środków na utrzymanie dziecka. Prawo przewiduje inne drogi, takie jak skierowanie roszczenia do dalszych krewnych lub dochodzenie zaległych należności od osób dziedziczących. Warto też wiedzieć, że wsparcie z funduszu alimentacyjnego nie obejmuje okresu po zgonie zobowiązanego.


